Dr David Mackereth (Zdjęcie credit: Christian Concern screenshot)

Lekarz – chrześcijanin ze Zjednoczonego Królestwa stracił pracę, gdy hipotetycznie odmówił zwrócenia się do „prawie dwumetrowego, brodatego mężczyzny” per „pani”. Pracował w sektorze publicznym jako rzeczoznawca do spraw zasiłków dla osób niepełnosprawnych.

Doktor David Mackereth, który od 26 lat pracował dla brytyjskiej służby zdrowia, twierdził przed sądem, że został zwolniony z pracy w Ministerstwie Pracy i Emerytur (MPE) w czerwcu 2018. Przed tym jak stracił posadę, jego szef, James Owen, wypytywał go o jego przekonania religijne.

Owen pytał 56-letniego lekarza, czy zwracałby się do prawie dwumetrowego, brodatego mężczyzny per „pani”, gdyby ten powiedział, że tak sobie życzy.

Mackereth odpowiedział, że nie używałby transseksualnych zaimków. Twierdził, że został zwolniony podczas rozmowy, nie ze względu na realistyczne obawy o prawa i wrażliwość osób transseksualnych, ale przez to, że odmówił opowiedzenia się za daną stroną w tej wymyślonej sytuacji.

Jako że używanie transseksualnych zaimków stało w sprzeczności z jego sumieniem, Mackeretha wyrzucono. Dostał też email od Owena, w którym pracodawca poinformował go, że brytyjska służba zdrowia „szanuje jego decyzję i prawo do zerwania umowy”.

„Jestem chrześcijaninem”, odpisał Mackereth, „i nie mogę zrobić tego, czego wymaga ode mnie MPE”.

Lekarz pozwał rząd, twierdząc, że stał się ofiarą dyskryminacji religijnej i wrogości wywołanej jego wiarą i przekonaniami.

– Sam fakt, że lekarz może być wyciągnięty na natychmiastowe przesłuchanie dotyczące jego przekonań odnośnie płci jest absurdalny i zły. Szczególnie, jeśli przesłuchanie kończy się zwolnieniem – powiedział Mackereth w sądzie.

– Gdyby coś takiego wydarzyło się w kościele, gdyby ludzi wyciągano z ławek, wypytywano, a potem wyrzucano, postrzegałoby się to jako okropny przykład nietolerancji religijnej i fanatyzmu – mówił.

Mackereth przyznał nawet, że biorąc pod uwagę to, jak obecnie społeczeństwo postrzega kwestię płci, docenia, że jego przekonania mogę się niektórym wydawać obraźliwe. Stwierdził jednak, że uraza nie jest wystarczającym powodem, aby cenzurować jego przekonania i nakłaniać, by postępował w sprzeczności ze swoim sumieniem.

Wyjaśniał, że transseksualizm to „bunt przeciwko Bogu, który jest zarazem grzeszny i bezsensowny”.

Kontynuował:

„Jestem oczywiście świadomy, że istnieją mężczyźni i kobiety, którzy wierzą, że są uwięzieni w złym ciele. Nie poddaję też w wątpliwość szczerości ich przekonań. Od zawsze istniały takie osoby. Jednak do niedawna takie przekonania były przez lekarzy uznawane za złudzenia lub objaw choroby.

Dopiero od niedawna transseksualizm uznano za coś normalnego, akceptując te złudne przekonania. Za tę zmianę odpowiedzialny jest nacisk polityczny, nie dowody naukowe”.

India Willoughby, urodzona jako mężczyzna, ale identyfikująca się jako kobieta, odniosła się ostatnio do sprawy Mackeretha w BBC. Sprzeciwiła się zapewnieniom lekarza, że jego przekonania dotyczące seksualności płyną ze Słowa i z celowego stworzenia przez Boga kobiety i mężczyzny.

Willoughby powiedziała, że religia to „wspaniała rzecz”, ale pod warunkiem, że nie traktuje się jej jako moralny autorytet. Dodała, że w dzisiejszych czasach Biblia nie ma już zastosowania i że gdyby Jezus był w tym momencie na ziemi, wspierałby transseksualistów.

– Myślę, że to kwestia tego, że mamy rok 2019, żyjemy w cywilizowanym społeczeństwie i to nie są już czasy biblijne – powiedziała. – Wydaje mi się, że Bogu nie przeszkadzaliby transseksualiści. Pewnie zmieniałby mężczyzn w kobiety, a kobiety w mężczyzn.

CO DALEJ?

Sprawę Mackeretha wspiera Christian Legal Centre, organizacja prawnicza kierująca się chrześcijańskimi wartościami. Lekarz mówił, że wierzy, że płeć jest definiowana przez biologię i genetykę. Dodał, że jest chrześcijaninem, a według Biblii Bóg tworzy człowieka jako mężczyznę lub kobietę.

W swojej korespondencji z Owenem lekarz wyjaśnił, że jako chrześcijanin musi podążać za tym, co na temat seksualności mówi Pismo.

W rozmowie z Christian Concern wyjaśnił, że ten problem w ogóle nie powinien podlegać dyskusji, ponieważ płci nie da się zmienić operacją czy hormonami.

– Czy to prawda, że nie nadaję się już do bycia lekarzem, bo wierzę, że człowiek nie może zmienić płci? – zapytał. – Czy transseksualizm jako ideologia jest podporą wszystkiego – naszej wiedzy medycznej, pielęgniarskiej i innych rzeczy, które robimy?

Mackereth, teraz pracujący jako lekarz w Shropshire, ostrzega, że transseksualizm zagraża poczuciu jedności w społeczności medycznej, ponieważ „to, co każą nam robić, stoi w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem”.

– W tej sytuacji w żadnej dziedzinie medycyny nie będzie można się przed tym uchronić, nie mówiąc już o innych profesjach – wyjaśnił. – Albo będziemy musieli przystać na ten sposób myślenia, albo będziemy uciekać.

Zwolniony lekarz dodał, że używanie transseksualnych zaimków w środowisku medycznym jest po prostu nieuczciwe.

– Nie da się tego ująć inaczej – mówił. – A dla chrześcijanina ważnym jest używanie języka w uczciwy sposób. Jako chrześcijanin postępujący w zgodzie ze swoim sumieniem nie mogę mówić takich rzeczy, ponieważ to są po prostu kłamstwa.

Autor: Tré Goins-Phillips, Faithwire

Źródło: CBN News

Kliknij na link i słuchaj radia