Szukanie pracy nie jest łatwym zajęciem, a właściwie to może być mocno zniechęcającym. Pamiętam kiedy byłem młody, jak wysłałem 300 podań o pracę. A kiedy w końcu zatrudniono mnie jako recepcjonistę, po 3 tygodniach zostałem zwolniony!
Posłuchajcie jak było…

Któregoś dnia, jak zwykle odebrałem telefon w biurze managera. Dzwoniący prosił o połączenie z osobą, która była obecna w tym samym biurze. Menedżerka szepnęła do mnie, „Powiedz, że mnie nie ma”. Odpowiedziałem, „Bardzo mi przykro, ale nie mogę kłamać. To wbrew mojej wierze”. Pomimo jej nacisków, nie uległem, po raz kolejny zapewniając, że nie mogę tego zrobić. Za trzecim razem, z groźbą w głosie powiedziała, „Powiedz, że mnie nie ma albo w tej chwili tracisz pracę!”
Kiedy napotkała moją odmowę, wyrwała mi słuchawkę i zwolniła, natychmiastowo.
Zanim odszedłem, wręczyłem każdemu z pracowników Nowy Testament, wyjaśniając dlaczego straciłem pracę. Tamtego wieczoru poszedłem do kościoła bardzo smutny.

Wszystkie moje podania zostały odrzucone poza tą jedną pracą recepcjonisty. Teraz miałem poczucie, że wraz z utratą pracy, wszystkie moje starania i wysiłki poszły na marne i muszę zaczynać od początku. Jednak dzień po moim zwolnieniu skontaktowała się ze mną jedna z firm: „Osoba, którą zatrudniliśmy nie spełniła naszych oczekiwań. Ty byłeś drugą kandydaturą na liście. Czy mógłbyś przyjechać na rozmowę?” Całkiem nieoczekiwanie ta firma zaproponowała mi czternastomiesięczne wynagrodzenie za pracę, sześć tygodni wakacji, przepiękne miejsce pracy w Paryżu, w pobliżu Parku Monceau i pracę, która dokładnie odpowiadała moim zainteresowaniom. W sumie to była moja wymarzona praca!

Ta posada była prawdziwym darem od Boga. Przy błogosławieństwie mojego pracodawcy, mogłem drukować ulotki dla mojego kościoła. Miałem też czas, by zaangażować się jako lider młodzieżowy na obozach chrześcijańskich. Nawet przez moment nie żałowałem zwolnienia z poprzedniej posady!
Najtrudniejsze okoliczności naszego życia czasem służą temu, byśmy odnaleźli nasze prawdziwe powołanie. Tylko Bóg zna przyszłość. Pozostań Mu wierny, a On zatroszczy się o resztę!

Biblia mówi, „Wszyscy, którzy nadzieję pokładają w Tobie, nie zaznają wstydu”. (Psalm 25,3)

Pomódl się razem ze mną:
„Panie, postanawiam ufać Ci całkowicie. Dziękuję, że trzymasz w swoich rękach każdą dziedzinę mojego życia. Pomóż mi dzisiaj być uczciwym i wiernym Tobie. Wiem, że Ty nigdy mnie nie zostawisz, ani nie zapomnisz!”
Dziękuję, że żyjesz,

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here