Stanowisko Wacława Strażewicza, starosty giżyckiego w sprawie apelu lekarzy

Niepokojące informacje z giżyckiego szpitala. 41 lekarzy pracujących w placówce zagroziło wypowiedzeniami. Boją się skutków jakie może nieść za sobą restrukturyzacja szpitala. Apel medyków trafił już na biurko starosty Wacława Strażewicza.  Jak czytamy w oficjalnym liście, ogłoszenie upadłości szpitala będzie się wiązać z kolejnymi problemami m.in. brakiem lekarstw i innych środków, czy brakiem zapewnienia niektórych świadczeń niezbędnych w procesie leczenia.

Szanowny Pan
Wacław Jan Strażewicz
Starosta Powiatu Giżyckiego

Apel Konsorcjum lekarzy Świadczeniodawców „Szpitala Giżyckiego” Sp z o.o.

Szanowny Panie Starosto,

z wielkim smutkiem i żalem dostrzegamy, iż proces ratowania „Szpitala Giżyckiego” sp. z o.o. w restrukturyzacji (dalej „Szpital”) przed przymusowym zakończeniem jego działalności zmierza ku niepowodzeniu. Nie widzimy również jakichkolwiek prób poszukiwania środków zaradczych zmierzających do zapewnienia ciągłości opieki zdrowotnej w Szpitalu, w szczególności przygotowania na wypadek fiaska restrukturyzacji, co wydaje się być przesadzone. Oczywistym wydaje się zatem, że Szpital w niedługim czasie utraci możliwość zaspokajania potrzeb pacjentów. Jako personel lekarski Szpitala wielokrotnie sygnalizowaliśmy potrzebę sprawnego przeprowadzenia procesu restrukturyzacji lub podjęcia działań, które w inny, lecz pewny sposób pozwolą na zachowanie ciągłości opieki medycznej w naszym regionie. Już kilka lat temu, kiedy tworzona była spółka mająca docelowo stać się właścicielem Szpitala zwracaliśmy uwagę miejscowych władz na problemy sprzętowe i kadrowe. Po tym, kiedy Szpital został oddany w ręce prywatnego operatora obok problemów sprzętowych i kadrowych pojawiły się dodatkowo problemy organizacyjne. Wszyscy je widzieli i rozumieli, jednak nikt ich nie rozwiązał. Efektem tego jest właśnie dzisiejsza, skrajnie trudna sytuacja. Czujemy się bezsilni wobec zaistniałego stanu rzeczy, który jest wynikiem paroletniego niesprawnego zarządzania Szpitalem. Sprzeciwiamy się jednocześnie wszelkim próbom wplątania nas w spór podmiotów (stron) mających własne a zarazem nie dające się pogodzić interesy w Szpitalu. Jesteśmy lekarzami i chcemy się skupić wyłącznie na leczeniu pacjentów w Szpitalu. Morale załogi Szpitala spada z dnia na dzień. Pracownicy i Współpracownicy z niepewnością patrzą w przyszłość i los placówki, który – jak się wydaje – jest już przesądzony. Nie możemy jednak pozwolić na to, aby sytuacja prawna Szpitala odbijała się na pacjentach.
W związku z powyższym oświadczamy, że w obliczu fiaska postępowania restrukturyzacyjnego, personel lekarski zrzeszony w Giżyckim Konsorcjum Lekarzy Świadczeniodawców zmuszony zostanie do wypowiedzenia umów o udzielanie świadczeń zdrowotnych ze Szpitalem. Nie możemy bowiem przyjąć na siebie ryzyka utraty zdrowia lub życia Pacjentów szpitala, za los których jesteśmy odpowiedzialni. Ogłoszenie upadłości Szpitala lub inne nagłe zakończenie jego działalności wiązać się będzie bowiem z kolejnymi problemami, jak brak lekarstw i innych środków, czy brak zapewnienia niektórych świadczeń niezbędnych w procesie leczenia. Ucierpią na tym wyłącznie Pacjenci, do czego nie możemy dopuścić. Apelujemy zatem do wszystkich podmiotów odpowiedzialnych za istnienie i prawidłowe funkcjonowanie placówki leczniczej w Giżycku o niezwłoczne podjęcie działań zmierzających do zapewnienia ciągłości opieki zdrowotnej w naszym regionie, również w przypadku braku powodzenia postępowania restrukturyzacyjnego.

Za 41 lekarzy, członków Giżyckiego Konsorcjum Lekarzy Świadczeniodawców
Tomasz Ciesielski, Koordynator Konsorcjum.

Przypomnijmy, że zadłużenie placówki wynosi około 18 milionów złotych. Łatwo się domyślić, spłata tak ogromnej kwoty jest bardzo dużym wyzwaniem dla samorządu. Jak uważają lekarze zrzeszeni w konsorcjum efekt może być tylko jeden – ogłoszenie upadłości.  W konsekwencji funkcje szpitala będą znacznie okrojone a większość pracowników placówki straci pracę. Lekarze swój apel do władz motywują dobrem podopiecznych.

– Sytuacja w jakiej znajduje się szpital giżycki na pewno budzi wielkie zainteresowanie mieszkańców naszego powiatu i nie tylko,  bo szpital świadczy również w dużej mierze swoje usługi mieszkańcom zamieszkującym poza granicami powiatu – mówi Wacław Strażewicz  starosta powiatu giżyckiego

– Ten ton listu dla mnie osobiście jest też trochę dziwny, ponieważ nie jest poparty faktami i zdarzeniami, które mogłyby sugerować, że układ się nie powiedzie

– Jeżeli lekarze odejdą, spowoduje to utratę możliwości świadczenia usług i może skutkować poważnymi konsekwencjami dla pacjentów – podkreśla Wacław Strażewicz  starosta powiatu giżyckiego

Starosta także odniósł się do częstych zarzutów pod adresem powiatu, który według opinii mało lub zbyt mało robi w kierunku ratowania szpitala

– W sprawie szpitala robimy bardzo wiele, ponieważ jest to dla nas sprawa najwyższej rangi! Ale robimy to bez kamer i mikrofonów – mówi Wacław Strażewicz

 

źródło: Radio 5

By | 2018-05-17T15:04:36+00:00 Maj 14th, 2018|Categories: O tym się mówi w Giżycku|0 Comments

Leave A Comment